Motocykl – samodzielna konserwacja czy do warsztatu?

Lenistwo, brak odpowiedniej wiedzy, strach przed zepsuciem czegoś – są to najczęstsze wymówki, przez które nie podejmujemy się samodzielnych napraw naszych maszyn, przeprowadzenia podstawowych prac serwisowych, ani nawet sprawdzenia, czy wszystko jest tak jak powinno. Warto zastanowić się nad tym, czy opłaca się samodzielnie wykonywać tego typu czynności, czy raczej lepiej pozostać przy klasycznym modelu oddawania motocykla do specjalistów.

Pieniądze.

Najważniejszy aspekt, który przekona chyba większość z nas do próby podjęcia pierwszych działań, to fakt, że oprócz części, za przegląd stanu naszej maszyny (oczywiście mówimy o starcie sezonu, a nie obowiązkowych przeglądach okresowych, które są wymagane przez obowiązujące prawo, w końcu sami sobie pieczątki nie przybijemy) zapłacimy od 50 nawet do 300 złotych! W popularnych i renomowanych warsztatach, które usytuowane są w dużej mierze w miastach.

Do wszystkiego należy doliczyć olej silnikowy, łańcuch motocyklowy i poszczególne elementy, który z pewnością zostaną wymienione. Jeśli mam wymieniać dalej, to będą to klocki hamulcowe, płyn hamulcowy i środki czyszczące. Oczywiście za wszystkie zapłacimy więcej, ponieważ warsztat będzie naliczał sobie kilku, lub kilkunastu złotową marżę. Oczywiście możemy poprosić o przedstawienie używanych środków, jednak nie tylko nie mamy wpływu na nie, ale również u mniej lubianych specjalistów, możemy często spodziewać się podmianki i użycia dużo gorszych i tańszych zamienników.

Jak widać, albo płacimy za jakość absurdalnie wysokie pieniądze, albo nie będziemy spać spokojnie, dodatkowo robiąc wszystko samodzielnie, możemy zaoszczędzić naprawdę ciekawą kwotę – dzięki której możemy zabrać drugą połówkę na weekend w ciekawym miejscu. Ewentualnie można kupić nowe ubrania motocyklowe i dodatki jak kask motocyklowy, lub dołożyć te pieniądze do budżetu.

Zdobywanie wiedzy.

Jak może się okazać, nawet tego typu czynności, bardzo pozytywnie wpłyną na ilość informacji o naszej maszynie. Często jak trafimy na dany element, z ciekawości sprawdzimy co to jest, jak on się nazywa, do czego służy i jak wpływa on na pracę maszyny. Mechanicy, którzy samodzielnie dokonują wszystkich napraw, są w stanie dokonać odpowiedniej diagnozy uszkodzenia po samej pracy silnika, a nawet o wiele wcześniej ją wykryć i usunąć, by nie zagraża reszcie podzespołów.

Żyjemy w takich czasach, gdzie pozyskanie odpowiedniej ilości informacji, nie należy do szczególnie trudnych, ponieważ wszystko dostępne jest dla nas w sieci. Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum internetowe, wpisać hasło “samodzielny przegląd Kawasaki Ninja” (dowolność modelu) i znaleźć krok po kroku co należy zrobić, co kupić i jakie produkty są polecane przez innych użytkowników jednośladów.

Co więc warto zrobić?

Najlepszą metodą na obycie z motocyklem, to zakup starego i taniego klasyka, który będzie w słabym stanie mechanicznym, samodzielne dłubanie przy nim i remontowanie, co doprowadzi nas nie tylko do bardzo dużej wiedzy na temat działania motocykli, przyniesie również nam naprawdę dużą satysfakcję!