Klasyka czy coś nowego? Co wybrać na pierwszy motocykl!

Jeśli ktoś szuka pierwszego motocykla, z pewnością zastanawia się jeszcze przed zakupem i pyta o zdanie swoich przyjaciół, nawet tych, którzy do tej pory nie mieli żadnej styczności z tego typu maszynami. Oczywiście możemy spodziewać się komentarzy w stylu “daj spokój, zabijesz się”, albo “nie chcemy cię odwiedzać na cmentarzu”. Jednak możemy spotkać się również z osobami, które będą chciały nam doradzić odpowiednią maszynę – często pojawią się komentarze w stylu “mój kuzyn taką miał”, tata i wiele innych członków rodziny.

Jedno jest pewne, od jednych pomocnych dusz, usłyszymy iż powinniśmy inwestować w nowe maszyny turystyczne, które dadzą nam maksymalną kontrolę i przyjemność z jazdy, natomiast druga grupa będzie polecać nam tanie i stare motocykle.

Czemu tak się dzieje i kogo powinniśmy posłuchać?

Najlepszym możliwym wyborem, będzie posłuchanie się pierwszej grupy, która poleca nam nowe maszyny, posiadające jak największą ilość wspomagających nasze umiejętności – które swoją drogą początkowo nie są zbyt wysokie. Bezpieczeństwo i komfort jazdy wzrosną, jednak jeśli po kilku latach przesiądziemy się na jakiegoś klasyka, to z pewnością nie będziemy potrafić nim jeździć.

Młodzi motocykliści, mogą popełniać jednak największą ilość błędów w czasie jazdy, więc lepiej żeby maszyna wspomagała bikera w jego zmaganiach i wybaczyła wszystkie błędy.

A co z klasykami?

Większość osób powie nam, że na niczym lepiej nie nauczymy się jeździć, niż na takich maszynach jak JAWA, Simson i MZ’ka. Jest to prawda, lecz jeśli ktoś powie nam, że ich znajomi i rodzina nauczyli się na nich jeździć, to nie biorą pod uwagę, że my pewnie chcemy przemierzać ulice miast, a nie okoliczne wioski, gdzie ruch jest o niebo mniejszy.

A co z pojemnościami?

Marzenia o szybkich maszyna, które będą latać po ulicach z ogromnymi prędkościami to ewentualna przyszłość, a zacząć powinniśmy dość spokojnie. Statystycznie ponad połowa motocyklistów, którzy zaczęli ze swoimi maszynami od większych pojemności niż 125, kończy bardzo poważnym wypadkiem. Tego prawdopodobnie nie chcemy, a śmiało można powiedzieć, że jest to świetna informacja dla wszystkich osób, które chcą kupić swoją pierwszą maszynę, ponieważ jest to bardzo niewielka pojemność, tania w eksploatacji, części również są tańsze i same maszyny! Dodatkowo możemy jeździć na prawo jazdy kategorii B.

Maszyny spokojnie rozbujamy powyżej magicznej granicy 100 km/h, więc sprawdzi się zarówno w przypadku jazdy po mieście i wyjazdów poza.

Skoro maszyny nie są drogie, często za 5 tysięcy złotych, możemy kupić naprawdę fajną maszynę jak Honda CBR, Kawasaki, a nawet Suzuki. Każdy sklep motocyklowy posiada części zamienne, a nawet ubrania motocyklowe, nie muszą być jakieś super zaawansowane, dzięki czemu wydamy na nie o wiele mniej i łatwiej będzie nam zacząć swoją przygodę!

Swoją drogą, za 5 – 7 tysięcy złotych, jesteśmy w stanie kupić cały zestaw dobrej jakości i zwyczajnie zacząć swoją przygodę z jednośladami!